TAGABOW to jeden z najbardziej charakterystycznych projektów shoegaze/noise popowych. Pochodzą z Philadelphii i znani są ze znakomitych płyt (m.in. Destiny XL czy LOTTO) czy niekonwencjonalnych występów na żywo – co możecie zobaczyć na poniższych materiałach prasowych zespołu.

A mózgiem operacyjnym tej ekipy jest Douglas Dulgarian, który razem z noise popowym kolektywem Hooky (Scott Turner + Sam Silbert) tworzy również projekt god of war. Tak samo jak zespół z powyższego obrazka, GOW pozostaje utrzymany w fascynacji internetową kulturą i nie brakuje na nim przesteru. Całość można jednak wrzucić do szufladek z takimi gatunkami jak indietronica, neo-psychedelia czy nawet cloud rap. I z tymi nurtami zmierzymy się m.in. na najnowszym albumie molly picture, który to dzisiaj trafił na niemal wszystkie serwisy streamingowe nakładem Julia’s War Recordings.
Wrzuciliśmy sobie ten album od razu na nasz radar i jesteśmy zafascynowani, jak dobrze to płynie. god of war często opisywany jest jako brzmienie zagubienia się w świecie skejterskiej gry wideo – i to skojarzenie nie wychodzi z głowy. Nowy album podbija to stwierdzenie, a dodatkowo jest bardziej ukierunkowany na gitarowe brzmienie niż poprzedni hipnagogiczny Serotonin. Koniecznie sprawdźcie ich materiał w wybranym przez siebie medium, a my zostawimy Was z teledyskiem do promującego singla (notabene reżyserowanym przez Davida Lunę, znanego z kolaboracji z They Are Gutting…)







