To już w ten weekend! Jedno z najważniejszych prawdziwie alternatywnych wydarzeń po raz kolejny zacumuje w katowickiej Dolinie Trzech Stawów. Jak zawsze, Artur Rojek zaprezentował nam lineup pełen różnorodności, zbierający na tych samych scenach największych graczy i najgłośniejsze objawienia sezonu, ale również faktycznie dający się zaprezentować małym artystom, którzy na co dzień grają w klubokawiarniach i piwnicach.
Dzisiaj mamy dla Was kilka poleceń, jeżeli chodzi o indie i pokrewne – bo wszyscy polscy fani tego klimatu powinni mieć w ten weekend oczy i uszy na Katowice. Jeżeli w Waszej rozkładówce pojawiają się jakieś nieuniknione clashe, to zapewniamy, że nie będziecie zawiedzeni, wybierając coś z naszych rekomendacji.
Clayknot – piątek 7.08, godz. 18:15, scena BLIK
Chronologicznie zaczniemy od jednoosobowego projektu Pauli Duduś, której nazwisko zdecydowanie warto zapamiętać, bo pięknie płynie wśród meandrów alt-rockowo/shoegaze’owych. Na utworach, zwłaszcza tych ostatnich wydawanych przez Wytwórnię Tematy, uderza w te same rejestry melancholii co Kombajn do zbierania kur po wioskach na Ósmym piętrze, a całość otula bardzo lo-fi brzmieniem, pasującym do jej skromnej, bedroom popowej estetyki. Prawdopodobnie na jej secie na scenie BLIK zaliczycie pierwsze rozmarzenie festiwalu.
Current Joys – piątek 7.08, godz. 20:25, scena ORLEN
Propozycja z tych oczywistych – ale jakże można byłoby pominąć? Głos Nicka Rattigana jest ważnym elementem obecnej sceny indie – czy to w Surf Curse, czy jako Tele/Visions, czy właśnie w Current Joys. Popularność i renomę dodatkowo napędził ostatni film „Obsession”, gdzie utwory Nicka odegrały kluczową rolę. A na polskiej ziemi usłyszymy je w ten weekend po raz pierwszy! Koniecznie zajrzyjcie na sławną Scenę Leśną, żebyście otulili się wyjątkowymi slackerowo/slowcore’owymi brzmieniami.
Kielichy – piątek 7.08, godz. 22:35, scena BLIK
Kolejny polski projekt, kolejny raz na jednej z najmniejszych scen. Jednak jak na lokalną scenę to wielki zespół i życzymy sobie takich jak najwięcej! Kielichy pochodzą z Wrocławia i eksperymentują wokół gotyckiego noise rocka i post-punka, ale żaden ich album nie brzmi tak samo jak poprzedni. „Sawant” z tego roku to ich pierwsze długogrające wydawnictwo, z którym polecamy się koniecznie zapoznać – chociaż znając ich, na scenie BLIK należy spodziewać się niespodziewanego. Cóż, pozostaje tylko wpaść na koncert!
Mlecze – sobota 8.08, godz. 17:20, scena mBank
Kolejna nowa nazwa na polskiej scenie alternatywnej – i od razu wpada na maina! Jesteśmy przekonani jednak, że Rojek, układając program wiedział co robi, bo zarówno „Maruda”, jak i nowo wydany „Album Niebieski” to albumy iście mistrzowskie. Kolejni podopieczni Wytwórni Tematy perfekcyjnie zgrywają bedroom pop z pompatyczną neo-psychedelią i nie dziwimy się, że tak dużą radość wywołuje ich nazwa w kolejnych składach alternatywnych festiwali. Zobaczcie ich wczesną porą na dużej scenie, bo i oni sami w naszych oczach są już wielcy.
Wednesday – sobota 8.08, godz. 19:30, scena mBank
Alternatywa znowu wjeżdża na największe deski, ale tym razem mówimy tutaj o zespole, który od paru lat jest już absolutnym zjawiskiem. Wednesday pochodzi z amerykańskiej Karoliny Północnej i te korzenie wyraźnie słychać w ich brzmieniu. Ale nie tylko, bo oprócz americany dużo w ich albumach shoegaze’owych przesterów i noise’owych dysonansów, czyli tego, co tygryski lubią najbardziej. „Rat Saw God” i „Bleeds” to płyty wybitne, których pominięcie na OFFie będzie można traktować w kategorii znaczącej wtopy.
Chalk – sobota 8.08, godz. 22:35, scena Eksperymentalna
Było melancholijnie, było atmosferycznie, może pora w końcu potańczyć? Zero problemu – polecamy Waszej uwadze ten magiczny, crystalpunkowy zespół z północnej Irlandii. W tym roku po serii udanych EPek w końcu udało im się wydać długograja, który aż kipi od tej samej industrialnej i mrocznej energii, którą słyszymy na najlepszych albumach Nine Inch Nails. Oby błoto nie zamiotło sceny eksperymentalnej, bo ta muzyka zamiast kaloszy wymaga zdecydowanie tanecznego obuwia.
Bujaturla – niedziela 9.08, godz. 16:35, scena ORLEN
Polski niezal dalej trzyma się dobrze! Projekt tworzony m.in. przez Kubę (nieodżałowane Zwidy) oraz Sebastiana (też nieodżałowany Syndrom Paryski) jest smakowitym kąskiem, jeżeli chodzi o artystycznego rocka z polskiego podwórka. Fani „Public Strain” również będą mieli na czym ucho zawiesić. Ich ostatni występ przed Suede tylko pokazał, że na dużych scenach również to brzmi znakomicie. W niedzielę się o tym przekonacie.
duszno – niedziela 9.08, godz. 18:15, scena BLIK
Wracamy jeszcze raz na BLIKa po kolejną perełkę polskiej sceny niezależnej. A mowa tutaj o zespole duszno, który wydaje shoegaze taki, jaki uwielbiamy. Wystarczy odpalić którykolwiek z ostatnich singli, czy chociażby ostatni album „okruszki”, żeby poczuć klimat letnich, ciepłych, ale kojących wieczorów. W ich utworach zgadza się absolutnie wszystko i nie sposób nie utonąć w rzężeniu gitar, przez który prowadzi nas wyjątkowy, oniryczny wokal. Przepiękna sprawa, obowiązkowa dla fanów butogapstwa.
Johnny Marr – niedziela 9.08, godz. 19:20, scena mBank
Oczywistości, oczywistości. Ale nie ma drugiego takiego zespołu jak The Smiths, a na Johnnym – w przeciwieństwie do wiadomo kogo – można polegać. Jego interpretacje utworów legendarnych Kowalskich bardzo dobrze brzmią na żywo, a i solowo również stoi całkiem przyzwoicie. Nowy album również na horyzoncie, także cieszymy się, że Marr nie opiera się wyłącznie na odcinaniu kuponów. Szanujemy to i zachęcamy do poświęcenia mu swojego festiwalowego czasu.
Sunny Day Real Estate – niedziela 9.08, godz. 23:40, scena mBank
Niby nie są oficjalnie headlinerami OFFa, ale to im przypada zamknięcie repertuaru głównej sceny. I ciężko tu się dziwić, bo mamy do czynienia z absolutnym filarem, jeżeli chodzi o midwest emo lat 90. To też jeden z tych zespołów, który nie jest znany ze zbyt aktywnego koncertowania (a zwłaszcza na Starym Kontynencie), także zdecydowanie nie polecamy ich przegapić w tych wyjątkowych okolicznościach – mimo bardzo bolesnego clasha z Ninajirachi czy Niechęcią. Utwory z „Diary” trzeba usłyszeć, jak już będzie się tego dnia w Dolinie Trzech Stawów.
Oczywiście nie ograniczajmy się tylko i wyłącznie do tych zespołów – OFF ma do zaoferowania dużo więcej, nie tylko jeżeli chodzi o indie rock. Wiemy, że bar Śmigło kusi, ale jest gdzie i czego słuchać. Wierzymy, że to będzie kolejna warta wspominania edycja, a artystów z tegorocznych polecajek będziemy widzieć tylko wyżej! Życzymy miłej zabawy 🙂
Zdjęcie pochodzi z mediów społecznościowych organizatora, fot. @ishootmusic




